Wyroki TSUE w sprawach frankowych wciąż odgrywają kluczową rolę, ponieważ polskie sądy nadal mają wątpliwości interpretacyjne. Najnowsze orzeczenia jednoznacznie wskazują, że prawo UE ma pierwszeństwo przed krajowymi ocenami prawnymi. TSUE ponownie odrzucił możliwość „naprawiania” nieuczciwych umów kredytowych. Dla frankowiczów oznacza to większą przewidywalność i realną szansę na unieważnienie wadliwych umów.

Czy jeszcze potrzebujemy orzeczeń TSUE w sprawach CHF?

Otóż tak, TSUE po raz kolejny rozwiewa wątpliwości polskich sądów w sprawach frankowych. Ostatni wyrok z dnia 10 listopada 2025 r. zapadły w sprawie C-137/25 dotyczył bardzo istotnych kwestii związanych z umowami GE Money Banku, którego następcą prawnym jest Bank BPH S.A.

Problematyka prawna tej sprawy była dość złożona w związku z czym skupimy się na tym, co jest dla frankowiczów najistotniejsze.

Odsyłający Sąd Okręgowy w Warszawie w pierwszej kolejności dążył do ustalenia czy w świetle prawa europejskiego winien w pierwszej kolejności opierać się na ocenie prawnej zagadnienia wyrażonej przez Sąd II instancji, czy też, jeżeli ta ocena jest sprzeczna z prawem europejskim i poglądami wyrażonymi w orzeczeniach TSUE, to ograniczenie wynikające z przepisów kodeksu postępowania cywilnego nie obowiązuje.

Flagi Unii Europejskiej oraz Polski powiewające na tle nowoczesnego wieżowca

Dlaczego to pytanie w sprawie CHF było tak istotne?

Sprawa toczy się przeciwko Bankowi BPH S.A. jako następcy prawnego GE Money Banku S.A., którego umowy zawierają specyficzne zapisy, polegające na ustalaniu kursów w powiązaniu z kursem NBP oraz marżą banku. Co bardzo istotne nawet po wydaniu tzw. „uchwały frankowej” przez Sąd Najwyższy (III CZP 25/22 24.04.2025) część składów orzekających w różnych częściach Polski uznawało, że akurat w przypadku tych umów frankowych możliwe jest ich dalsze wykonywanie po usunięciu elementu marży, na który bank miał wpływ i pozostawienie średniego kursu NBP jako składnika obiektywnego.

Taki pogląd przyjął też Sąd II instancji w przedmiotowej sprawie, który przekazał sądowi odsyłającemu sprawę do ponownego rozpoznania, a w uzasadnieniu zawarł swoją ocenę prawną, która co do zasady wiąże sąd I instancji.

Nie ma wątpliwości, że koncepcja „niebieskiego ołówka” została odrzucona w orzeczeniu TSUE C-19/20 z 21 kwietnia 2021 r. Trybunał jasno wskazał, że nie wolno modyfikować abuzywnych postanowień ani „naprawiać” umowy w sposób zmieniający jej pierwotną naturę, gdyż byłoby to sprzeczne z sankcyjnym charakterem dyrektywy 93/13/EWG.

TSUE po raz kolejny nie zawiódł frankowiczów

TSUE wyraźnie stwierdził, że sąd nie jest związany tego rodzaju oceną i w pierwszej kolejności musi zastosować przepisy prawa europejskiego, które nie pozwala na utrzymanie takiej umowy w mocy, jeżeli warunek jest sprzeczny z prawem i nie ma możliwości jego usunięcia bez zmiany natury stosunku cywilnoprawnego.

Kolejnym bardzo istotnym akcentem orzeczenia TSUE jest sprecyzowanie poglądu prawnego zawartego w treści wcześniejszego wyroku TSUE C-19/20 z 21 kwietnia 2021 r. W uzasadnieniu najnowszego orzeczenia TSUE już nie tylko stwierdził, że zmiana umowy frankowej w taki sposób, że zmieni się jej natura jest niedozwolona, TSUE wprost wskazał, iż sąd krajowy może usunąć dany warunek spośród zapisów umownych, jedynie, gdyby element warunku stanowił zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umowy.

Trybunał podkreślił, że sąd rozpoznający sprawę frankową nie może w tym kontekście uzupełnić tej umowy poprzez zmianę treści warunku uznanego za nieuczciwy, ponieważ groziłoby to zniweczeniem odstraszającego skutku, jaki ma wywoływać niestosowanie nieuczciwych warunków wobec konsumentów, jak przewiduje to art. 7 ust. 1 tej dyrektywy.

Co dokładnie rozstrzygnął TSUE w wyroku z 10 listopada 2025 r. (C-137/25)?

TSUE przesądził, że sąd krajowy musi pominąć ocenę prawną sądu II instancji, jeśli ta prowadzi do utrzymania w mocy nieuczciwej umowy frankowej.
Jeżeli umowa zawiera klauzule abuzywne, których nie da się usunąć bez zmiany jej istoty, sąd nie może jej „naprawiać” (np. przez pozostawienie kursu NBP). W takiej sytuacji jedynym zgodnym z prawem UE rozwiązaniem jest unieważnienie całej umowy.

Co ten wyrok oznacza w praktyce dla kredytobiorców frankowych?

Wyrok wzmacnia pozycję frankowiczów i ogranicza możliwość „uzdrawiania” wadliwych umów przez sądy. Jeżeli klauzula jest nieuczciwa i nie da się jej usunąć bez zmiany charakteru umowy, jedynym prawidłowym rozwiązaniem jest unieważnienie całej umowy.

Drewniany młotek sędziowski ze złotym wykończeniem spoczywający na podstawce

Podsumowanie – wyroki TSUE w sprawach frankowych

Najnowsze wyroki TSUE w sprawach frankowych po raz kolejny potwierdzają, że sądy krajowe muszą bezwzględnie stosować prawo unijne i nie mogą „ratować” nieuczciwych umów kredytowych. Trybunał jasno odrzucił możliwość częściowego usuwania klauzul abuzywnych, jeśli prowadziłoby to do zmiany charakteru umowy. Dla frankowiczów oznacza to wzmocnienie pozycji procesowej i większą pewność, że wadliwe umowy powinny być unieważniane w całości. Orzecznictwo TSUE coraz wyraźniej zmierza w stronę pełnej ochrony konsumentów i jednolitej praktyki sądowej.

Masz kredyt we frankach, euro lub dolarach? Skorzystaj z bezpłatnej analizy umowy kredytowej i sprawdź, czy Twoja umowa podlega unieważnieniu.

Autor: adwokat Mateusz Maciejewski, Redakcja: Aleksandra Szlacheta

FAQ – wyroki TSUE w sprawach CHF

Czego dotyczą najnowsze wyroki TSUE w sprawach frankowych?

Wyroki TSUE w sprawach frankowych dotyczą sposobu traktowania klauzul abuzywnych w umowach kredytowych oraz obowiązku sądów krajowych do stosowania prawa UE, nawet wbrew wcześniejszym oceną sądów wyższej instancji.

Czy po najnowszym orzeczeniu TSUE sądy mogą „naprawiać” umowy frankowe?

Nie. TSUE jednoznacznie potwierdził, że sądy nie mogą usuwać jedynie części nieuczciwego mechanizmu (np. marży banku) i pozostawiać reszty, jeśli prowadziłoby to do zmiany natury umowy.

author avatar
Mateusz Maciejewski