Wyrok TSUE (C 396/24 (Lubreczlik) jasno wskazuje, że bank nie może żądać od kredytobiorcy pełnego zwrotu kapitału, jeśli wcześniej pobierał nienależne raty lub odsetki. Oznacza to większe bezpieczeństwo dla frankowiczów i ogranicza ryzyko finansowe podczas postępowań sądowych. Kredytobiorca zwraca tylko faktycznie otrzymany kapitał, a bank musi oddać wszystkie dotychczas wpłacone świadczenia. Wyrok wzmacnia ochronę konsumenta i daje podstawy do dochodzenia roszczeń także po spłaceniu kredytu.

Co dokładnie orzekł TSUE w sprawie kredytów CHF?

Wyrok TSUE dotyczy m. in. tzw. teorii dwóch kondykcji, na którą we własnych pozwach (o zwrot kapitału), powoływały się banki. Według niej obie strony – i bank, i kredytobiorca – powinny oddać sobie wszystko, co dotąd świadczyły. Banki powoływały się na tę teorię także w sytuacji, w której sprawy z powództwa frankowiczów nie były jeszcze zakończone. Tym samym, Banki domagały się zwrotu całości wypłaconego kapitału jeszcze trwania postępowania pierwotnego, o unieważnienie umowy kredytu. Nie czekając na przesądzenie przez Sąd kwestii ważności czy nieważności umowy. Prowadziło to do skomplikowania sytuacji finansowej frankowiczów a już na pewno komplikowało sytuacje procesowe.

TSUE jasno stwierdził jednak, że takie podejście jest sprzeczne z prawem unijnym i z ochroną konsumenta.

Co wyrok TSUE oznacza dla frankowiczów?

Przede wszystkim większe bezpieczeństwo. Frankowicze, którzy obawiali się, że w razie wytoczenia pozwu przeciwko Bankowi, narażą się na konieczność natychmiastowego zwrotu całości kapitału (jak mogłoby wynikać z żądania Banku – w jego pozwie), w ślad za wyrokiem TSUE, nie muszą się już dłużej tego obawiać. TSUE wyraźnie podkreśla, że istotna jest ochrona konsumenta. To Bank jest w pierwszej kolejności zobowiązany do zwrotu całości świadczeń, a dopiero w następstwie może domagać się zwrotu na jego rzecz wypłaconego kapitału. A nie na odwrót.

W praktyce frankowicz zwraca bankowi jedynie kapitał, który faktycznie otrzymał, a bank oddaje wszystkie zapłacone raty, prowizje i inne koszty. Takie rozstrzygnięcie sprawia, że unieważnienie umowy ma w pierwszej kolejności chronić interesy konsumentów.

<br />
Otwarta dłoń, w geście podtrzymywania, unosi lśniącą, trójwymiarową tarczę w kolorze zielonym z srebrnym znacznikiem wyboru (check mark), symbolizującą ochronę i bezpieczeństwo

Czy banki stracą na tym wyroku TSUE?

Tak, w zasadzie banki tracą możliwość samodzielnego pozywania kredytobiorców. A już na pewno o pełną kwotą kapitału (wszak kredytobiorcy albo go już zwrócili, albo w większości zwrócili). Każdy kolejny wyrok TSUE wzmacnia ochronę konsumenta i zmusza Banki do zmiany strategii w sprawach frankowych. Instytucje finansowe tracą argument, którym dotąd próbowały zniechęcać frankowiczów do składania pozwów.

Banki będą musiały liczyć się z tym, że albo powinny rozliczyć się z kredytobiorcom w ramach jednego postępowania sądowego. Albo po jego zakończeniu. Albo będą mogły domagać się jedynie różnicy pomiędzy spłatami kredytu dokonanymi przez kredytobiorcę oraz kwotą wypłaconego kredytu.

Jak sądy w Polsce zastosują wyrok TSUE w sprawach frankowych?

Wyrok TSUE ma charakter wiążący. Sądy krajowe muszą brać go pod uwagę przy orzekaniu. Oznacza to, że frankowicze w Polsce będą mogli skuteczniej bronić się przed roszczeniami banków o natychmiastowy zwrot kapitału.

To kolejny krok w stronę ujednolicenia linii orzeczniczej w sprawach frankowych. W praktyce wyroki sądów powinny być teraz bardziej przewidywalne i jeszcze częściej korzystne dla kredytobiorców.

Czy spłacone kredyty frankowe też podlegają ochronie?

Tak. Nawet jeżeli kredyt CHF został już spłacony, frankowicz ma prawo dochodzić zwrotu nadpłat. Wyrok TSUE daje dodatkowe potwierdzenie, że bank nie może próbować żądać więcej, żądać natychmiastowo kwoty innej jak kwota wypłaconego kapitału (z uwzględnieniem dokonywanych spłat przez kredytobiorców).

Dlatego frankowicze ze spłaconym kredytem także powinni sprawdzić, czy przysługuje im roszczenie względem Banku.

<br />
Zbliżenie przedstawia dłonie, z których jedna trzyma długopis, wskazując na dokument leżący na drewnianym biurku, obok widać plik banknotów i miniaturowy domek

Czy wybrać unieważnienie umowy zamiast zgadzać się na ugodę?

Zdecydowanie tak. Ugoda frankowa zawsze jest kompromisem z Bankiem. Postępowanie sądowe i unieważnienie umowy kredytu frankowego są zawsze najdalej idącą korzyścią. Po najnowszym wyroku TSUE frankowicz nie ryzykuje już, że Bank będzie domagał się od niego natychmiastowego zwrotu kapitału.

Dlatego właśnie droga sądowa jest rozwiązaniem, które prowadzi do pełnego rozliczenia i odzyskanie nadpłat od Banku.

Czy 2025 rok to dobry czas, aby unieważnić umowę kredytu we frankach?

Tak. Czerwcowy wyrok TSUE to kolejny dowód, że prawo stoi po stronie frankowiczów. Banki tracą swoje kluczowe argumenty, a sądy zyskują jasne wytyczne co do rozliczeń po unieważnieniu umowy.

Dla frankowiczów oznacza to, że im szybciej zdecydują się na pozew, tym większe szanse mają na szybkie i korzystne rozstrzygnięcie.

Kancelaria Behrendt i Wspólnicy zajmuje się analizą umowy, przygotowaniem pozwu i reprezentacją klienta w sądzie. Dzięki doświadczeniu w sprawach dotyczących kredytów CHF i znajomości aktualnego orzecznictwa, frankowicz zyskuje pewność, że jego sprawa będzie poprowadzona z należytą starannością.

Bezpłatna analiza umowy kredytowej to najlepszy pierwszy krok – pozwala ocenić, jakie roszczenia można podnieść i jak duże środki można odzyskać od banku.

FAQ – Wyrok TSUE z 19 czerwca 2025 r.

Czy po wyroku TSUE bank może żądać zwrotu całego kapitału kredytu?

Nie. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że bank nie może żądać natychmiastowego zwrotu całej kwoty kredytu, jeśli sam wcześniej pobierał od konsumenta nienależne raty.

Co wyrok TSUE oznacza dla frankowiczów?

Większe bezpieczeństwo i przewidywalność. Kredytobiorcy nie muszą obawiać się pozwów banków o zwrot całości kapitału w trakcie trwania ich własnych spraw. Sądy mają obowiązek stosować wyrok TSUE, co wzmacnia ochronę konsumenta.

Czy warto pozwać bank po wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r.?

Tak. Wyrok TSUE potwierdza, że kredytobiorca powinien domagać się unieważnienie umowy kredytu w całości, z uwagi na jej wady prawne. A Banki nie mogą wykorzystywać swojej silniejszej pozycji (w tym ekonomicznej) w relacjach z konsumentem.

Autor: Magdalena Peck prawnik, Redakcja: Aleksandra Szlacheta
author avatar
Magdalena Peck