Chodzi o to, że nawet do 800.000 (wg. danych rynkowych) umów kredytów frankowych mogło zawierać nieuczciwe zapisy, które prowadziły do podwyższenia zadłużenie (na skutek zmiany wysokości kursu CHF), kilkuset tysięcy kredytobiorców nawet o kilkadziesiąt procent. To dlatego temat wraca w mediach od ponad dekady, a frankowicze wciąż walczą w sądach. Spór dotyczy nie tylko wysokości rat, ale przede wszystkim tego, czy banki uczciwie informowały klientów o ryzyku walutowym i mechanizmach przeliczeń.
Na czym polega problem z kredytami we frankach?
Problem polega na tym, że kredyty frankowe były przedstawiane jako bezpieczne i stabilne, choć w rzeczywistości obarczone były ogromnym ryzykiem kursowym. Banki oferowały je masowo w latach 2004-2011, zachęcając niższą ratą, ale nie pokazując realnych zagrożeń.
Kiedy kurs CHF gwałtownie wzrósł, zadłużenie frankowiczów skoczyło nawet o 100-200%. Wielu kredytobiorców dowiedziało się dopiero po latach, że umowy zawierały klauzule abuzywne pozwalające bankom samodzielnie ustalać kurs.
Dlaczego banki stosowały klauzule abuzywne?
Banki stosowały klauzule, które okazują się być abuzywnymi, bo dawały im pełną kontrolę nad kursem, a tym samym nad wysokością zadłużenia kredytobiorcy. Dzięki temu mechanizmowi mogły zarabiać nie tylko spreadach ale odnosiły dodatkowe zyski związane ze zwiększeniem salda zadłużenia kredytobiorcy.
Najczęstsze klauzule abuzywne dotyczyły:
- przeliczania wypłaty i spłaty kredytu według kursu ustalanego wyłącznie przez bank,
- braku jasnego określenia zasad ustalania kursu CHF,
- niedoinformowania klientów o ryzyku gwałtownych skoków waluty i jego wpływu na bieżącą ratę/saldo zadłużenia.
To właśnie dlatego sądy uznają te postanowienia za nieuczciwe i sprzeczne z prawem konsumenckim.
Co sprawiło, że sprawy frankowe stały się tak głośne?
Głośne stały się dlatego, że frankowicze zaczęli wygrywać w sądach masowo – dziś ponad 97-98% wyroków zapada na korzyść konsumentów. Sprawy przybrały charakter ogólnopolski, a wyroki TSUE potwierdziły, że banki naruszały prawa klienta.
Media nagłaśniają temat, bo:
- w grę wchodzą miliardy złotych,
- procesy mogą obejmować ponad 800 tys. umów,
- banki co do zasady okazują się być przegranymi w sporach sądowych,
- unieważnienie umowy kredytu frankowego przynosi korzyści finansowe kredytobiorcom.
To jeden z największych sporów finansowych w historii III RP.
Dlaczego frankowicze idą do sądu?
Frankowicze idą do sądu, bo mają ogromne szanse na unieważnienie nieuczciwej umowy i odzyskanie nadpłat. Wyroki TSUE, Sądu Najwyższego jasno wskazały, że jeśli umowa zawiera klauzule abuzywne, to jest nieważna od chwili jej zawarcia.
W praktyce frankowicz zyskuje:
- zwrot wszystkich rat,
- oddanie tylko kapitału,
- zakończenie kredytu,
- wykreślenie hipoteki,
- koniec ryzyka kursowego.
Dlatego pozwy stały się główną drogą walki o własne prawa.
Czy unieważnienie umowy to zawsze najlepsze rozwiązanie?
W zdecydowanej większości przypadków – tak. Unieważnienie umowy usuwa kredyt z obrotu prawnego, pozwala odzyskać pieniądze i rozliczyć się z bankiem raz na zawsze. Ugody frankowe nadal są mniej korzystne, bo nie dają pełnej ochrony i nie rekompensują wszystkich strat. Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej analizy.
Jakie orzeczenia TSUE najbardziej wpłynęły na sprawy frankowe?
Tak, nawet bardziej niż kilka lat temu. Im więcej wyroków zapada, tym silniejsza staje się pozycja kredytobiorców. Aktywność kredytobiorców powoduje dodatkowo, iż banki coraz częściej i szerzej jak dotychczas proponują ugody frankowe, które przynoszą alternatywną formę rozwiązania sporu.
Jak Kancelaria Behrendt i Wspólnicy może pomóc?
Dochodzenie roszczeń z kredytów frankowych zaczyna się od rzetelnej analizy prawnej. Doświadczony prawnik dokładnie sprawdzi zapisy Twojej umowy, oceni występowanie klauzul abuzywnych i określi wysokość przysługujących Ci roszczeń. Następnie przygotuje pozew, poprowadzi całą sprawę przed sądem oraz zadba o rozliczenia po wyroku, w tym o wykreślenie hipoteki. Pierwszym krokiem jest zawsze bezpłatna analiza umowy kredytowej, dzięki której poznasz realne możliwości odzyskania pieniędzy i swoje szanse procesowe.
Pierwszy krok to bezpłatna analiza umowy kredytowej w naszej kancelarii, dzięki której dowiesz się, ile możesz odzyskać i jakie masz szanse.
Autor: Magdalena Peck, prawnik, Redakcja: Aleksandra Szlacheta
FAQ – kredyt we frankach szwajcarskich
Dlaczego sprawy frankowe są tak głośne od wielu lat?
Temat kredytów frankowych dotyczy nawet około 800 tys. umów kredytowych, które według wielu analiz mogły zawierać nieuczciwe zapisy. W efekcie wzrost kursu franka szwajcarskiego znacząco zwiększył zadłużenie wielu kredytobiorców. Spór dotyczy przede wszystkim tego, czy banki uczciwie informowały klientów o ryzyku walutowym oraz zasadach przeliczania kredytu.
Na czym polega problem z kredytami frankowymi?
Problem polega na tym, że wiele umów zawierało klauzule abuzywne, które pozwalały bankom jednostronnie ustalać kurs waluty stosowany do przeliczeń. W praktyce oznaczało to brak przejrzystości zasad spłaty kredytu CHF oraz przerzucenie całego ryzyka kursowego na kredytobiorcę.
Czy sprawy frankowe nadal mają sens w 2026 roku?
Tak. Linia orzecznicza sądów pozostaje korzystna dla kredytobiorców, a kolejne wyroki TSUE wzmacniają ochronę konsumentów. Dlatego również w 2026 roku frankowicze nadal mają realną możliwość dochodzenia swoich roszczeń przed sądem.