Kancelarie reprezentujące banki forsują tezę, że nowe postanowienie TSUE z 10 listopada 2025 roku zrewolucjonizuje procesy frankowe na korzyść kredytodawców. Jest to jednak wyłącznie manipulacja polegająca na wyrywaniu z kontekstu fragmentów unijnego orzeczenia. Trybunał wcale nie odszedł od dotychczasowej linii ochrony konsumentów, a częściowe usuwanie nieuczciwych warunków umownych bez zmiany ich istoty nadal jest niedozwolone. Kredyty frankowe wciąż mogą być unieważniane w sądach, ponieważ kluczowy dla unijnego prawa skutek odstraszający wobec banków pozostaje w mocy.

Manipulacja banków: czy TSUE zmienił dotychczasową linię orzeczniczą?

Kancelarie reprezentujące banki w procesach dotyczących unieważnienia umowy kredytowej zaczęły powoływać orzeczenie Trybunału z dnia 10 listopada 2025 r. twierdząc, że oto TSUE przełamał swoją dotychczasową linię i nie jest już taki kategoryczny w zakresie konieczności stwierdzenia nieważności umowy kredytu CHF. Przede wszystkim w swojej narracji Kancelarie reprezentujące banki podkreślały, iż z treści przywołanego postanowienia wynika, iż przepisy Dyrektywy 93/13 pozwalają polskim sądom na „naprawianie” umów zamiast ich unieważniania. Ich zdaniem, jeśli w umowie o kredyt frankowy zapis o kursach walut jest nieuczciwy, to sąd nie musi kasować całej umowy. Banki uważają, że wystarczy wyciąć z umowy tylko samą, zawyżoną marżę banku, a cała reszta kredytu (czyli sam średni kurs waluty) może dalej spokojnie obowiązywać. Warunek według banków jest jeden: ta marża musiałaby być w umowie zapisana jako zupełnie osobny, niezależny od reszty element, który da się łatwo „odczepić”.

Duża, niebieska flaga Unii Europejskiej z dwunastoma żółtymi gwiazdami, powiewająca na wietrze. W tle widoczny jest fragment monumentalnego, klasycystycznego budynku z potężnymi kamiennymi kolumnami i łukami. W dolnej części obrazu umieszczono biały pasek z logotypem Kancelarii Behrendt Wspólnicy z Gdańska i Bydgoszczy.

Czy to oznacza, że szykuje się przewrót w procesach frankowych?

Uspokajamy, na szczęście to tylko wycinek z treści orzeczenia i nie ma powodu do obaw. Przede wszystkim należy spojrzeć na jego całą treść. Oczywiście nie zaprzeczamy temu, aby TSUE stwierdził, że w przypadku umów dawnego GE Money Banku istnieje możliwość wykluczenia samej marży z treści umowy, jednak poza wskazanym warunkiem w tezie polegającym na tym, że sama marża musi stanowić zobowiązanie odrębne od zobowiązań zawartych w tym warunku – stanowiące autonomiczne zobowiązanie. Dokładna analiza postanowienia Trybunału pokazuje zupełnie coś innego, niż twierdzą banki. TSUE wyraźnie zaznaczył, kiedy sąd może usunąć z umowy tylko jeden nieuczciwy zapis. Unijne prawo absolutnie zabrania polskim sądom wycinania pojedynczych słów czy liczb z umowy, jeśli taka „operacja” zmieniłaby sens i istotę całego warunku.

W praktyce oznacza to, że sąd nie może sztucznie ratować umowy frankowej, jeśli wadliwy zapis wpływa na to, ile klient ma w ogóle spłacić (czyli na tzw. świadczenie główne). W przypadku dawnego GE Money Banku przepisy o marży bezpośrednio decydowały o tym, jak bank wyliczał kursy sprzedaży i kupna franka. Ponieważ te kursy określały wysokość rat i całego długu, nie da się wyciąć samej marży bez zniszczenia całej konstrukcji kredytu.

Dyrektywa 93/13/EWG i skutek odstraszający wobec banków

Nie ma także wątpliwości, co do tego, że jednym z najistotniejszych powodów, które legły u podstaw sformułowania przepisów Dyrektywy 93/13/EWG jak i późniejszych orzeczeń zapadłych na jej podstawie jest skutek odstraszający. Słusznie w tym zakresie prawodawca unijny doszedł do wniosku, że samo przywrócenie równowagi stron w przypadku nieuczciwych umów kredytów frankowych nie będzie wystarczające, albowiem przedsiębiorca i tak nadal będzie mógł liczyć na zysk z umów, których konsumenci nie zaskarżą, w związku z czym sankcja musi być na tyle dotkliwa, aby czynić formułowanie nieuczciwych umów nieopłacalnym.

Trybunał Sprawiedliwości UE potwierdził to na przykładzie przepisów o natychmiastowej wymagalności kredytu CHF (czyli o prawie banku do żądania natychmiastowej spłaty całego długu). Jeśli taki warunek jest nieuczciwy, sąd nie może go częściowo modyfikować ani łagodzić, aby sztucznie utrzymać go w mocy. Taki zapis musi zostać odrzucony w całości.

TSUE przypomniał, że częściowe ratowanie umowy kredytu frankowego przez sąd byłoby sprzeczne z kluczową zasadą prawa unijnego, jaką jest tzw. skutek odstraszający. Chodzi o to, że banki muszą ponosić pełną odpowiedzialność za stosowanie nieuczciwych warunków. Gdyby sądy jedynie „poprawiały” umowy na korzyść banków, instytucje finansowe nie miałyby żadnego powodu, by w przyszłości tworzyć uczciwe i bezpieczne dla konsumentów dokumenty.

Grafika symboliczna przedstawiająca mosiężną, klasyczną wagę sprawiedliwości na intensywnie niebieskim tle, na którym rozmieszczone są żółte, pięcioramienne gwiazdy nawiązujące do flagi Unii Europejskiej. Szalki wagi znajdują się w idealnej równowadze. W lewym dolnym rogu umieszczono biały pasek z logotypem Kancelarii Behrendt Wspólnicy z Gdańska i Bydgoszczy.

Postanowienie TSUE w sprawie C-137/25 – kluczowe znaczenie dla spraw frankowych

Warto także dodać, co wydaje się jest pomijane przez stronę przeciwną, a co starają się przypominać Kancelarie reprezentujące frankowiczów, iż dnia 10 listopada 2025 roku zapadło również postanowienie w sprawie C – 137/25. Konieczne jest zbadanie odrębności warunku marży czy stanowi zobowiązanie odrębne i bez zbadania umowy pod tym kątem uznawać orzeczenie należy jako wadliwe.

Czy masz kredyt w CHF? Zastanawiasz się czy Twoja umowa także podlega unieważnieniu? – skorzystaj z bezpłatnej analizy umowy kredytowej Naszej Kancelarii i sprawdź swoje możliwości.

 Autor: adwokat Mateusz Maciejewski, Redakcja: Aleksandra Szlacheta

FAQ – najczęstsze pytania frankowiczów

Czy nowe postanowienie TSUE z 10 listopada 2025 r. zmienia sytuację frankowiczów?

Nie, nowe postanowienie TSUE w żaden sposób nie pogarsza sytuacji osób, które posiadają kredyty frankowe. Choć banki próbują przekonywać, że decyzja Trybunału uniemożliwi unieważnianie umów, w rzeczywistości jest to manipulacja. TSUE podtrzymał swoją dotychczasową, prokonumencką linię orzeczniczą, a frankowicze nadal mają ogromne szanse na wygraną w sądzie.

O co dokładnie chodziło w sprawie przeciwko GE Money Bank?

Banki zaczęły twierdzić, że z umów dawnego GE Money Banku można wyciąć jedynie samą nieuczciwą marżę, pozostawiając resztę kredytu w mocy. Jednak TSUE wyraźnie podkreślił, że takie działanie jest niedozwolone, jeśli zmienia ono istotę i sens całego warunku umownego. Ponieważ marża bezpośrednio wpływała na to, jak wyliczane były kursy walut (czyli świadczenie główne), umowy tej nie da się „naprawić” – kwalifikuje się ona do całkowitego unieważnienia.

Czym jest „skutek odstraszający”, o którym wspomina TSUE?

Skutek odstraszający to jedna z najważniejszych zasad ochrony konsumentów w UE. Oznacza to, że banki muszą ponosić dotkliwe konsekwencje za wpisywanie do umów niedozwolonych klauzul. Gdyby sądy jedynie poprawiały umowy na korzyść banków, instytucje finansowe nie miałyby żadnego powodu, by w przyszłości tworzyć uczciwe dokumenty. Sankcja musi być na tyle surowa (czyli skutkować unieważnieniem umowy), aby bankom po prostu nie opłacało się oszukiwać klientów.

author avatar
Mateusz Maciejewski